"Nic nie zastąpi wytrwałości. Nie zastąpi jej talent. Nic nie jest bardziej powszechne niż ludzie ze zmarnowanym talentem. Nie zastąpi jej geniusz. Niespełniony geniusz to dziś niemal przysłowie. Nie zastąpi jej wykształcenie. Świat pełen jest wykształconych rozbitków. Wytrwałość i determinacja - oto prawdziwa potęga!" - Israel Regardie

czwartek, 8 marca 2018

INN ponownie wskazuje skrajnie słabe nastroje…

… co należy, imo, interpretować kontrariańsko. Nawiązując do wpisu z 5 grudnia (Sentyment SII sugeruje dołek...) zamieszczam update wykresów mWIG40 i sWIG80. Czerwone kółka wskazują momenty gdy różnica pomiędzy odsetkiem niedźwiedzi a byków była skrajnie niska (co sugeruje pesymizm wśród inwestorów). Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce na początku grudnia. W następstwie mieliśmy do czynienia z dwumiesięcznym odreagowaniem na indeksach średnich i małych spółek (średnio ok 8% wzrosty).



czwartek, 8 lutego 2018

Czy to już czas na bessę?

Ostatnie dni na giełdach amerykańskich były wyjątkowo ciekawe. Po wielu kwartałach nieustannych wzrostów nastał czas brutalnej korekty. Korekty, która miała miejscami charakter paniki - szczególnie w poniedziałek 5 lutego kiedy to poszczególne indeksy amerykańskie traciły nawet 6%. Warto zaznaczyć, że tego dnia indeks Dow Jones Industrial Average zaliczył największy nominalny spadek w historii - jego wartość zmniejszyła się o 1175,21 pkt, o połowę bardziej niż w trakcie paniki rynkowej z września 2008 r. i ponad dwa razy mocniej niż w "czarny poniedziałek" z października 1987 r.

Czy w takim razie przed nami początek globalnej bessy? Moim zdaniem nie. Jeszcze nie. Po pierwsze formowanie szczytów na indeksach amerykańskich to zazwyczaj proces długotrwały – liczony w tygodniach. I nie jest to jakiś odosobniony przypadek tylko jest to związane z naturą rynków – formowanie się szczytów wymaga czasu, a przeciwnie jest z dołkami – te potrafią obrać kształt litery V. Tak silny pojedynczy spadek stanowi raczej znak ostrzegawczy, przypomina inwestorom, że rynki mogą też spadać i przynosi długo wyczekiwaną korektę, która należała się giełdzie. Oczywiście zdarzały się w historii nagłe zwroty trendu wzrostowego, niekiedy przeradzające się w krachy, ale z reguły rynek wielokrotnie sprawdza osiągnięte wcześniej szczyty by ostatniego od nich odpaść.

Drugą kwestią jest fakt, że póki co na horyzoncie nie ma żadnych istotnych czynników, które mogłyby rozpocząć bessę. Zupełnie inaczej było w 2007/2008 czy w okolicach 2000 roku kiedy rynki w akompaniamencie negatywnych makro informacji znajdowały jeszcze siłę na ostatnie wzrosty. Co będzie takim czynnikiem tym razem trudno powiedzieć – na chwilę obecną jest kilka opcji, które w mniejszym lub większym stopniu związane są z działalnością banków centralnych. Chociażby kwestia długów sztucznie utrzymywanych przy życiu państw takich jak Włochy (4 gospodarka Europy i 8 świata) i pozostałe PIGS’y (Portugal – Italy – Greece – Spain). Poniżej wykres przedstawiający nabywców oraz sprzedawców włoskiego długu rządowego w okresie ostatnich 7 latach; w zasadzie od 2 lat kupuje go tylko ECB (!) a „prawdziwy” rynek się go pozbywa. Co więcej Włochy nie są odosobnionym przypadkiem sztucznego zaniżania rentowności obligacji więc ta kwestia może okazać się bardzo problematyczna w obliczu wygasającego programu QE prowadzonego przez Europejski Bank Centralny. Kto zatem kupi włoski dług gdy ECB wygasi program?


Drugą kwestią, także związaną z bankowością centralną, jest reakcja rynków na wizję zacieśniania polityki pieniężnej przez FED. Prawie 10 procentowa korekta sprzeda paru dni była następstwem nad wyraz dobrych danych z rynku pracy, co z kolei obudziło obawy o presję inflacyjną i w konsekwencji podwyżkę stóp procentowych. To dowodzi jak bardzo rynek wrażliwy jest na kwestię ewentualnych wzrostów stóp procentowych w USA i jak wiele zależy od Rezerwy Federalnej. Przyznam, że nie zazdroszczę tej instytucji ponieważ jeżeli naprawdę pojawi się inflacja i trzeba będzie szybko podnosić stopy może to wywołać prawdziwy armageddon na giełdach. Będzie to jednak spicie piwa, które programami luzowania ilościowego i innymi formami stymulowania i zniekształcania rynku przez szereg lat, banki centralne same sobie naważyły.

Warto też rzucić okiem na SP500 od strony technicznej. W mojej ocenie rozpoczęła się korekcyjna fala czwarta w ostatniej fali piątej całego cyklu wzrostowego (od 2009 roku). W modelowym układzie przybierze ona postać korekty prostej oraz będzie trwała około pół roku. Później zobaczylibyśmy ostatnią wędrówkę na nowe szczyty. 20 grudnia 2016 w poście Rajd na amerykańskich giełdach (http://arturhess.blogspot.com/2016/12/rajd-na-amerykanskich-giedach.html) pisałem: 
„Obserwując hossę za oceanem od 2009 roku moim zdaniem wkraczamy w fazę "Euphoria", która została oznaczona na powyższym wykresie jako ostatnie stadium całego cyklu. Potwierdza to także długoterminowe, ogólne oznaczenie fal Elliota, zaprezentowane na poniższym wykresie”
Aby podejrzeć wspominane w cytacie wykresy zapraszam do linkowanego posta natomiast sugerowana ponad rok temu euforia to kolejne 14 miesięcy, których byliśmy świadkami. Taki sposób postrzegania rynku sugeruje poniższy schemat dla SP500:


Dobra wiadomość dla posiadaczy akcji jest taka, że zgodnie z tym układem fal Elliotta zobaczymy jeszcze nowe szczyty. Z kolei zła informacja jest taka, że schemat ten rozgrywa się w ramach ostatniej, 5 fali. Oczywiście będzie to miało pośredni wpływ na nasz warszawski parkiet, na którym wciąż można znaleźć relatywnie nisko wyceniane małe i średnie spółki...

wtorek, 5 grudnia 2017

Sentyment SII sugeruje dołek na indeksach średnich i małych spółek

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (http://www.sii.org.pl/) publikuje co tydzień wyniki ankiety, które składają się na Indeks Nastrojów Inwestorów (NII). Ostatnie odczyty są mocno pesymistyczne; aż 63% ankietowanych opowiada się za dalszymi spadkami na warszawskiej giełdzie. Może być to spowodowane m.in. tym, że WIG20 dobił w okolice 2500 punktów, który wcześniej wielokrotnie powstrzymywał indeks przed dalszą zwyżką (wykres poniżej),


czy też ciągnącymi się spadkami na indeksie sWIG80. mWIG40 z kolei w zasadzie od marca jest w konsolidacji. Niezależnie jednak od powodów tego pesymizmu różnica pomiędzy bykami a niedźwiedziami jest historycznie najniższa i wynosi -31 punktów procentowych (INN jest publikowany od 2011 roku) co można interpretować jako dużą szansę na lokalny dołek warszawskich indeksów. Sentyment INN na wykresie:


Poniższy wykres reprezentuje różnicę między rynkowymi bykami a niedźwiedziami:


Na dwóch poniższych wykresach naniosłem indeksy mWIG40 oraz sWIG80 zaznaczając skrajnie ujemne wartości sentymentu:



W większości takich sytuacji oba indeksy znajdowały się w lokalnych minimach. Ta obserwacja w połączeniu z możliwym rajdem św. Mikołaja mogą okazać się sprzyjające dla inwestorów w najbliższych tygodniach.

piątek, 15 września 2017

Wskaźnik P/E Shillera powyżej poziomu 30 punktów

Najnowsze odczyty zmodyfikowanego wskaźnika ceny do zysku dla SP500, utworzonego przez amerykańskiego noblistę prof. Roberta Shillera, przebił poziomy notowane na szczycie hossy tuż przed wielkim kryzysem USA lat 30. Choć wskaźnikowi daleko do historycznych rekordów notowanych w grudniu 1999 roku (konkretnie 44.2 pkt) to znajduje się on zdecydowanie powyżej średniej wynoszącej 16.8 pkt. Jest to niewątpliwie oznaka drogich akcji jednakże trzeba pamiętać, że w czasie hossy dotcomów po przekroczeniu poziomu 30 punktów indeks urósł jeszcze o kolejne blisko 50% (do wspomnianego 44.2 pkt).

W moim przekonaniu giełda nowojorska znajduje się w piątej fali Elliottowskiej, zgodnie z poniższym wykresem.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

3 praktyczne porady jak zdać egzamin maklerski

Jeśli jesteś osobą, która planuje przystąpić do egzaminu na maklera papierów wartościowych to świetnie trafiłeś. Z tego artykułu dowiesz się jak zwiększyć swoje szanse na zdanie dzięki zastosowaniu się do kilku praktycznych porad opracowanych przez osoby posiadające licencję maklerską oraz przygotowujące kandydatów do „starcia” z Komisją Nadzoru Finansowego.

Plan nauki
Bardzo częstym pytaniem, które zadają kandydaci na maklerów dotyczy ilości czasu, którą trzeba poświęcić na przyswojenie wiedzy. Choć jest to w dużej mierze podyktowane indywidualnymi warunkami to aby myśleć o pozytywnym wyniku powinno się wygospodarować minimum trzy miesiące. Oczywiście znane są przypadki osób, którym ‘udało się’ zdać egzamin po bardzo intensywnej dwumiesięcznej nauce ale są to raczej wyjątki od reguły. Minimum trzy miesiące solidnej, systematycznej nauki po ok 4 godziny dziennie, przy dobrze przygotowanych notatkach to dość często powtarzany schemat. Daje nam to ok 300-360 godzinną przygodę z aktami prawnymi, matematyką finansową, instrumentami udziałowymi i innymi zagadnieniami wymaganymi od kandydatów.

Egzamin składa się z części prawnej (ok 60 pytań) i nieprawnej (także ok 60 pytań).
Część prawna  bazuje na kilkunastu ustawach, w tym ustawie o obrocie instrumentami finansowymi, ustawie o rachunkowości oraz kilku rozporządzeniach i regulaminach. Przyszli maklerzy zazwyczaj uczą się na dwa sposoby: albo wielokrotnie czytają akty prawne, zaznaczając kolorowymi mazakami co ważniejsze fragmenty, albo robią z nich notatki, na których bazują w dalszych etapach nauki. Wybór metody powinien być podyktowany tym w jaki sposób uczyliśmy się do tej pory i która metoda w naszym przypadku pozwala szybciej przyswoić wiedzę. A jest jej niemało – wszystkie wymagane ustawy to kilka tysięcy stron aktów prawnych. Tutaj warto zaznaczyć, że Komisja niektóre ustawy pomija (nie padają z nich pytania) – najlepiej przejrzeć ostatnie dwa/trzy egzaminy i to sprawdzić.

Część nieprawna dzieli się na kilka większych działów. Są to:
  • Matematyka finansowa
  • Instrumenty dłużne
  • Instrumenty udziałowe
  • Instrumenty pochodne i modele rynku kapitałowego
  • Ustalanie kursów w systemie UTP
Większość zadań jest typowo obliczeniowa i często bardzo schematyczna. Komisja jednak coraz częściej sięga do książek, w szczególności do „Inwestycji” Krzysztofa Jajugi, która jest pozycją obowiązkową, tworząc pytania czysto teoretyczne. Nasze szanse na zdanie egzaminu zwiększy także zakup książek: „Analiza inwestycji i zarządzanie portfelem” Brown, Reilly oraz „Wycena i zarządzanie wartością firmy” Andrzeja Szablewskiego. Skutecznym rozwiązaniem aby szybko opanować część nieprawną jest kurs maklerski (np. organizowany przez PERK), w trakcie którego nie tylko otrzymamy usystematyzowaną wiedzę ale także dowiemy się w jaki sposób szybko i skutecznie rozwiązywać zadania. Uczestnictwo w kursie znacząco podnosi szansę na zdanie egzaminu o czym świadczą pozytywne opinie absolwentów i w wielu przypadkach późniejszych posiadaczy licencji maklera.

Czy na egzaminie warto strzelać?
Odpowiedź na to pytanie uzyskamy dzięki rachunkowi prawdopodobieństwa. Na egzamin składa się 120 pytań testowych ocenianych według zasady:
  • +2 punkty za poprawną odpowiedź
  • 0 punktów za brak odpowiedzi
  • -1 punktów za błędną odpowiedź
Do zdobycia jest zatem 240 punktów. Jednak możliwość uzyskania ujemnych punktów za błędne odpowiedzi potrafi drastycznie zmienić nasz wynik. Po rozwiązaniu zadania i zaznaczeniu odpowiedzi wychodzimy z założenia, że zdobyliśmy dwa punkty. Jeśli jednak jesteśmy w błędzie, albo po prostu daliśmy się w złapać w pułapkę zastawioną przez Komisję, to od naszego dotychczasowego wyniku zostanie odjęty 1 punkt. Finalnie oznacza to różnicę 3 punktów! Punkty ujemne to prawdziwy koszmar piszących egzamin znacząco wpływający na zdawalność (ostatni zdało tylko 10% kandydatów).

W trakcie pisania testu warto zastosować sprawdzoną metodę: podczas przechodzenia po raz pierwszy przez wszystkie pytania zaznaczajmy te, co do których jesteśmy pewni odpowiedzi w 50%. Dla przykładu: jeśli z wariantów A, B, C i D odrzucimy na 100% C i D, to mamy 50% szans na poprawną odpowiedź. I w tym miejscu do gry wchodzi rachunek prawdopodobieństwa i wartość oczekiwana. Wartość oczekiwana wyniku takiego pojedynczego pytania wynosi: 0,5*(-1)+0,5*2=0,5. Czyli statystycznie za każde pytanie, w którym odrzuciliśmy dwa warianty, powinniśmy uzyskać +0,5 punktu. Jeżeli takich pytań mamy kilka to powinniśmy zaufać rachunkowi prawdopodobieństwa i po prostu strzelać!

Strategia na egzamin
Strategia na egzamin obejmuje kilka aspektów. Po pierwsze powinniśmy przyjść na niego maksymalnie wypoczęci po dobrze przespanej nocy. Zarywanie nocy tuż przed testem mija się z celem – tylko wypoczęty i maksymalnie skoncentrowany umysł jest w stanie podołać temu wyzwaniu. Bardzo dobrze sprawdza się także metoda, aby dzień przed egzaminem był dniem wolnym od nauki – te kilka godzin nas już nie zbawią a umysł wypocznie i będzie miał nieco więcej czasu na ‘ułożenie’ sobie wiedzy zdobywanej w poprzednim tygodniach.

Jednym z największych przeciwników na egzaminie maklerskim jest czas. Mamy do dyspozycji dokładnie 180 minut co przy 120 pytaniach daje 90 sekund na pytanie. I jak w wielu przypadkach całkowicie wystarcza to by przeczytać treść i udzielić odpowiedzi tak są zadania, które wymagają od nas nawet kilku minut obliczeń. Tutaj warto wspomnieć o stacjonarnym kursie [kurs stacjonarny PERK], podczas którego kandydaci poznają kilka skutecznych trików pozwalających maksymalnie skrócić czas rozwiązywanych zadań. Mnie osobiście zastosowanie ich pozwoliło napisać egzamin 30 minut przed czasem i uzyskać wynik znacząco ponad wymaganych progiem. Na teście nie będzie czasu na przypominanie sobie wzorów, regułek, czy filozofowanie nad poprawną odpowiedź. Albo wiemy albo nie – i czytamy kolejne zadanie. Wymaga to od nas maksymalnego skupienia przez 3 godziny i sprawnego rozwiązywania zadania po zadaniu – tutaj z kolei z pomocą może przyjść napój izotoniczny czy czekolada (Komisja nie będzie robiła problem z wniesieniem takiego asortymentu na salę egzaminacyjną).

Stanowczo odradzam także wszelkie próby nieuczciwych praktyk podczas pisania testu. To nie studia ;) tylko egzamin państwowy – nie tylko pilnować nas będzie kilka osób przechadzających się po sali ale dodatkowo jednoosobowe stoliki są znacząco oddalone od siebie a jakakolwiek próba ściągania skutkuje natychmiastowym wyrzuceniem. Z uwagi na ilość pytań na nieuczciwe praktyki po prostu nie ma czasu i należy o takich sposobach na poprawienie wyniku po prostu zapomnieć.

Ostatnią rzeczą, na którą chciałbym uczulić osoby podchodzące do testu, to arkusz odpowiedzi. Od Komisji dostaniemy kopertę, w której znajdziemy egzamin (treść pytań), tablice matematyczne oraz arkusz odpowiedzi (tzw. toto lotek). Wszystkie elementy poza ostatnim możemy po egzaminie zabrać do domu; Komisję będzie interesować tylko arkusz odpowiedzi. Oznacza to, że musimy być bardzo czujni przy przenoszeniu odpowiedzi na toto lotka – dość łatwo pomylić bowiem kolejność pytań i dla przykładu zamiast zaznaczyć odpowiedź C w pytaniu 50 robimy to linię wyżej (49) lub niżej (51). Pomylenie się w jednym miejscu w najgorszym przypadku skutkować może efektem kuli śnieżnej i przesunięciu kilku pytań pod rząd a finalnie kilkoma/kilkunastoma punktami ujemnymi. To z kolei może w sposób decydujący wpłynąć na  uzyskany przez nas rezultat.

Na koniec warto zaznaczyć jeszcze raz, że proces przygotowania się do egzaminu oraz jego pisania powinien być dobrze przemyślany i robiony z głową. Materiału jest bardzo dużo, czasu na egzaminie niewiele, a Komisja jest w stanie wypunktować każdą naszą słabość. Mam nadzieję, że tych kilka praktycznych porad przełoży się na efektywność nauki kandydatów tej prestiżowej profesji jaką jest makler papierów wartościowych.

piątek, 14 kwietnia 2017

FED ostrzega przed wysoką wyceną akcji

W minionym tygodniu podczas posiedzenia Rezerwy Federalnej Janet Yellen zakomunikowała, że wyceny akcji amerykańskich mogą być zbyt wysokie. Zważywszy na nieustający trend wzrostowy i ostatnie zachowanie indeksów w ramach tzw. ‘hossy Trump’a’ ostrzeżenie było jak najbardziej uzasadnione. Co więcej niektóre wskaźniki, takie jak C/Z są zdecydowanie powyżej historycznych norm – o czym oficjalnie wspomniano w komunikacie.

Postanowiłem sprawdzić czy w przeszłości takie komunikaty znajdowały odzwierciedlenie w zachowaniu rynku. Badając ostatnich 20 lat możemy doszukać się sześciu przestróg: z grudnia 1996, marca 2000, grudnia 2001, stycznia 2004, września 2014 i kwietnia 2015 roku. Na poniższy wykres naniosłem zmiany indeksu SP500 w kolejnych 12 miesiącach od wydania ostrzeżenia:

cid:image002.png@01D2AF86.A8C72E70

Na szczególną uwagę zasługuje okres pomiędzy grudniem 1996 a grudniem 1997 kiedy po wyrażeniu zaniepokojenia ze strony FED co do nadmiernych wycen akcji indeks SP500 wzrósł w kolejnych 12 miesiącach o ponad 30%. Ostrzeżenie było zatem wyjątkowo nietrafione.
Jednak w przypadku pozostałych 5 komunikatów mamy do czynienia z płaskim bądź spadkowym rynkiem – i to jest moim zdaniem informacja warta uwagi. Rezerwa Federalna miała całkowitą słuszność w okresie pękania bańki dot-com’ów wydając ostrzeżenie w marcu 2000 roku. Rok później SP500 był ponad 20% niżej.
Na czerwono zaznaczona jest średnia, która sugeruje całkowicie płaski rynek na przestrzeni najbliższych 12 miesięcy. Należy zaznaczyć, że tylko wynik z 1996 ratuje obraz rynku odchylając średnią mocno do góry.
Zdaniem wielu analityków istnieje przestrzeń do większej korekty w USA w najbliższych miesiącach. Amerykańscy inwestorzy wyczekują obiecanej przez administrację Trump’a reformy podatkowej co stanowiło część paliwa do motoru napędowego zwyżek w ostatnich miesiącach. Z drugiej strony FED zapowiada zmniejszenie swojej sumy bilansowej co oznacza, że pozbędą się części aktywów w tym roku. Tak naprawdę ciężko przewidzieć jakie może mieć to skutki dla rynku finansowego. Nie można także zapominać o powrocie, na ten moment niskiej, inflacji co wpłynąć może na ilość podwyżek stóp procentowych w kolejnych kwartałach.
Poniżej wykres prezentujący średnie zachowanie indeksu SP500 po wydaniu ostrzeżenie przez FED oraz przeciętne zachowanie indeksu w okresie styczeń – grudzień w ostatnich 20 latach (w oparciu o mediany).

cid:image005.jpg@01D2AF86.A8C72E70

piątek, 3 marca 2017

SciFun odbędzie lot paraboliczny

Jakiś czas temu zamieściłem link do filmu na youtube o tytule "Krótki film o prawdzie i fałszu" autorstwa SciFun-a. Dla tych, którzy przegapili: https://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc - to jeden z najbardziej wartościowych materiałów jakie obejrzałem na polskim YT.

Dziś SciFun poinformował na swoim kanale, że bierze udział w treningu w Europejskim Centrum Astronautów ESA, w ramach Andromeda Initiative, sponsorowanego przez EA, promującej Mass Effect: Andromeda. Celem szkolenia, które zostanie zrelacjonowane przez SciFun-a oraz 5 innych europejskich youtuber-ów, będzie odbycie lotu parabolicznego. Podczas takiego eksperymentu można zaznać nieważkości podobnej do tej, jakiej doświadczają astronauci na orbicie. Prawdopodobnie niewielu Polakom dane było doświadczyć stanu nieważkości w locie parabolicznym - dlatego z ciekawością będę czekał na kolejne relacje. Zachęcam do przejrzenia innych video na kanale SciFun-a; znajduję się tam masa naukowych ciekawostek.


Etykiety

10 marzec (1) 1180 (1) 12 sposobów na zmarnowanie życia (1) 20 lipca 2014 (1) 20.07.2014 (1) acta (1) akademia forex (1) aktualny trend (5) Alan Greenspan (2) all ordinaries (1) amerykański indeks małych spółek (1) analiza (7) analiza długookresowa (5) analiza fundamentalna (1) analiza giełdowa (5) analiza rynku (3) analiza sp500 (10) analiza średnioterminowa (5) analiza technicza (2) analiza techniczna (8) analiza złota (3) analogie na giełdzie (1) andromeda initiative (1) Arabtec Holding Co. (1) artur hess (3) artur hess tancerz (1) audusd (3) badanie rynki akcji (1) baltic dry index (1) bańka spekulacyjna (1) ben bernanke (1) bessa (6) BOVESPA (1) bóbrka (1) bullish/bear ratio (1) bux (2) CAC40 (3) carry trade (1) cenzura internetu (1) CFTC (1) cftf (1) chf/pln (1) Christine Lagarde (1) Christopher H. Browne (1) comex (1) COT (1) cpi (1) cykl inwestycyjny (1) cykl prezydencki (7) cykliczność (1) cytaty (2) czarne złoto (1) czas trwania korekty (1) dach mansardowy (1) dane makroekonomiczne (1) dawid filipiak (1) DAX (12) deutsche bank (2) DFMGI (1) di napoli (1) djia (1) długie cienie (1) dolar (3) dolar amerykański (3) dolar australijski (1) dolar index (1) donald trump (1) dopiski (7) dow jones (1) dow-gold (2) dow-jones (1) dubai (1) dywergencja (2) dźwignia finansowa (1) ebc (3) ecb (1) efekt grudnia (1) efekt potwierdzenia (1) egzamin maklerski (2) einstein (1) elliott (2) elon musk (1) emocje (3) Era zawirowań (1) euforia (1) eur/pln (1) eur/usd (6) eurchf (1) eurjpy (2) eurusd (6) fala piąta (2) fale Elliotta (11) fale grawitacyjne (1) fazy księżyca (2) FED (2) fed bena bernanke (1) finanse (1) finansowe cytaty (1) forex (10) formacja głowy i ramion (6) formacja trójkąta (7) formacje cenowe (2) frank szwajcarski (1) FTSE 100 (2) ftse mib (1) ftse100 (1) gbpusd (1) geopolityka (1) george friedman (1) george soros (2) giełda (8) giełda w hiszpanii (1) giełda w szanghaju (1) gold (5) gold ichimoku 2 daily (1) gwiazda polarna (1) harmonia rynku (1) hedge (1) hessalpari (1) hindenburg omen (2) hossa (7) howard abell (1) ibex35 (1) ichimoku (2) ignacy łukasiewicz (1) imf (1) indeks dolara (1) indeks strachu (2) indeksy amerykańskie (1) independent trader (1) index giełdowy australia (1) inflacja (1) inwestycje (1) ISM (1) italian debt (1) jacek walkiewicz (1) jak zostałem milionerem (1) jan fijor (1) JP Morgan (1) klin zniżkujący (1) klin zwyżkujący (3) komisja nadzoru finansowego (1) konsolidacja (2) korekta (4) korekta 1:1 (2) korekta 10% (2) korekta ABC (1) korekta nieregularna (2) korekta pędząca (2) korekta płaska (2) korekta prosta (3) kosmos (1) krach (5) krótki film o prawdzie i fałszu (1) kryzys (1) krzyż śmierci (3) kurs dolara (1) kursy maklerskie (2) kwartał (1) lehman brothers (1) licencja maklera (1) LOP (1) lot paraboliczny (1) luka cenowa (1) luka wyczerpania (1) luki cenowe (1) Mała książeczka o inwestowaniu w wartość (1) manifestacja (1) manipulacja (1) manipulacja na rynku złota (1) mars (1) marzec (1) materiały (1) MERVAL (2) meta trader (1) metale szlachetne (3) michael jackson symfonicznie (1) michael shermer (1) mikołaj rylski (1) money management (1) Murphy (1) mWIG40 (2) mWIG40 a WIG20 (1) myfxbook (6) najmocniejszy okres (1) nasdaq (2) następne 100 lat (1) nastroje na rynku (1) national geographic (1) neuroekonomia (1) new york stock exchange (1) nyse (3) nzdusd (1) objęcie bessy (1) odwrócone RGR (3) opcje (1) opinia (1) opór (2) oRGR (4) ostrzeżenie (1) pamm (1) panika (1) paul tudor jones (1) pipa (1) pips (1) podaż (1) podejście kontrariańskie (1) podsumowanie wyników (1) podwójny szczyt (3) polityka (1) portfel (1) portfolio (1) poziom 1050 (1) poziomy Fibonacciego (2) praktycy forex (1) praktycy forex opinie (1) prognozowanie (1) projekcja (1) protest (1) przemyślenia (2) psychologia inwestowania (2) psychologia spekulacji (1) pszenica (1) pułapka na byki (1) put (1) rachunek prawdopodobieństwa (1) rajd św. mikołaja (1) rajd złota (1) raporty (1) recenzja (4) relative strength index (1) rezerwa federalna (3) rezerwy srebra (1) rgr (3) robert koppel (1) ropa (1) ropa naftowa (2) ROST (1) RSI (2) russel 2000 (5) russell 2000 (1) rynek amerykański (1) rynek byka (2) rynek niedźwiedzia (1) rynek walutowy (1) rynek złota (13) rynki (1) rynkowy umysł (1) s&p100 (1) scifun (2) sentymen (2) sentyment na rynku (4) sentyment sii (1) sezonowość (2) sezonowość złota (2) sezonowść (1) Shanghai Composite (1) shiller pe (1) short (1) silny dolar (1) sma100 (2) SMA200 (1) SMA400 (3) SMI (1) sopa (1) SP500 (28) sp500 weekly trend (5) spacex (1) spekulacja (30) spekulant (2) spółki amerykańskie (1) spx (1) srebro (1) stop lossy (2) stopa zwrotu (1) stopy procentowe (1) sui30 (1) sWIG80 (2) symulacja sp500 (1) symulacja wig (1) sytuacja na giełdzie (1) szczyt (1) szpulka (1) średnie kroczące (1) świat jako wioska; David J. Smith; If the World Were a Village (1) świece japońskie (1) taniec (1) target point (1) technika ichimoku (3) tesla (1) tomasz dubiński (1) trader doskonały (1) trader vic (2) Trader Vic II (1) trading (10) trend (5) trend na giełdzie (3) trend wzrostowy (3) trójkąt prostokątny (2) us dollar index (1) usd/pln (3) van tharp (1) victor sperandeo (2) vix (6) vxo (1) wall street (1) waluta carry trade (1) watch my screen (1) wewnętrzna gra (1) wheat (1) wig (1) wig20 (9) wig30 (1) wkupienie rynku (1) wrzesień (1) wskaźnik (1) wskaźnik odchylenia (2) wskaźniki (1) wsparcie (2) wspomnienia gracza giełdowego (1) wybory usa (1) wykupienie (1) wzrostowe tygodnie (1) xauusd (2) youtube (1) zapiski spekulanta (4) zarządzanie aktywami (2) zarządzanie pozycją (1) zarządzanie ryzykiem (1) zasady gry (2) zasięg formacji (1) złoto (6) złoto analiza (2) złoty (1) złoty krzyż (2) zmiana trendu (2) zmienność (1) zniesienia Fibonnaciego (1)